Cukrzyca powoduje choroby sercowo-naczyniowe

Setki diabetyków każdego tygodnia trafiają do brytyjskich szpitali z powodu zawału serca lub udaru mózgu – alarmują najświeższe statystyki rządowe. Co tydzień z powodu zawału serca hospitalizowanych jest ponad 300 diabetyków; podobna liczba dotyczy hospitalizacji spowodowanych udarem mózgu. Okazuje się więc, że diabetycy to jedna z najczęściej hospitalizowanych grup społecznych. Oprócz  chorób sercowo-naczyniowych, cukrzycy trafiają do szpitali także na amputacje (65 amputacji palucha tygodniowo, 34 amputacje nóg).

Brytyjska służba zdrowia opracowała te dane na podstawie dokumentacji medycznej ponad półtora miliona brytyjskich diabetyków. Jednak, jak szacują organizacje charytatywne, liczby te mogą być jeszcze wyższe ze względu na to, że część cukrzyków może trafiać do niepublicznych szpitali, prowadzonych przez organizacje społeczne.

Jak podkreślają lekarze, pora, by cukrzycy uświadomili sobie, że znajdują się w grupie dużego ryzyka, dużo częściej zapadają na choroby sercowo-naczyniowe, pięć razy częściej mają zawał, a dwa do trzech razy częściej udar mózgu (w porównaniu z osobami o prawidłowym poziomie cukru). Jednocześnie cukrzyca często idzie w parze z otyłością, brakiem aktywności fizycznej i siedzącym trybem życia.

Naukowcy ostrzegają – jeśli masz cukrzycę, jesteś bardziej narażony na choroby naczyniowe, nie możesz więc zaniedbywać ruchu i diety. Tymczasem prawie połowa cierpiących na cukrzycę typu 2 choruje jednocześnie na otyłość. Doktor Douglas Smallwood nazywa cukrzycę jednym z największych wyzwań dla systemu opieki zdrowotnej – liczba powikłań jest tu bardzo duża i niejednokrotnie trzeba tę samą osobę leczyć jednocześnie na kilka groźnych, powiązanych ze sobą schorzeń.

Codziennie w samej tylko Wielkiej Brytanii umiera aż 70 cukrzyków – za połowę tych zgonów odpowiadają dolegliwości układu krążenia. Wielu z nich można by uniknąć, gdyby udało się przekonać cukrzyków do zmiany trybu życia i regularnych kontroli parametrów naczyniowych.

Jedna myśl nt. „Cukrzyca powoduje choroby sercowo-naczyniowe”

  1. Sam choruję na cukrzycę od 4 roku życia. Jeszcze nie spotkałem się z tak zastraszającym oświadczeniem. Poza tym każdy diabetyk jest informowany o powikłaniach jakie mogą wystąpić ze względu na nieuregulowany poziom cukru we krwi. Zatem na moje każdy z nich powinien zmienić swoje nastawienie do choroby i się z nią pogodzić, żyć w zgodzie z nią. Niedawno czytałem, że ponad połowa chorujących na cukrzycę ma też większe ryzyko do depresji ze względu na przytłaczająca liczbę codziennych obowiązków oraz okresowych badań, które muszą wykonywać, by sprawdzić czy wszystko w porządku. Według mnie te wszystkie zaniedbania choroby wynikają bardziej z podłoża psychicznego, a nie ze względu na to, że się komuś nie chce czy nie ma na to czasu. Ja pogodziłem się ze swoją chorobą i wiem, że od niej nie ucieknę albo jej z siebie nie wypędzę. Przez 10 lat nie miałem hemoglobiny glikolizowanej wyższej niż 7,0. Uważam też, że straszenie cukrzyka pokazywanymi zdjęciami groźnych powikłań nie pomoże mu w tym, zeby oswoił się z chorobą, bardziej chyba by się jej zaczął bać. Według mnie kampanie to wszystko powinno iść zupełnie w drugą stronę, a mianowicie, żeby pokazać każdemu diabetykowi, że można z cukrzycą normalnie żyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *